#709706 06.06.2011 09:31:05
Odcinek 2 – Sitcom
Idziemy do Sybilli. Podczas rozmowy dowiadujemy się o zdjęciu obcego, którego poszukuje „pani redaktor”. Udajemy się do sklepu Bosko. Lord Zmiętegatky ma do sprzedania modulator głosowy za jedyny 1 00 000 $. Bierzemy piankę do golenia, szybko ruszamy w pościg za zbrodniarzami.
Musimy tak strzelać, by skierować gryzonie do studzienki kanalizacyjnej pośrodku drogi. Teraz możemy udać się do studia telewizyjnego.
Rozmawiamy z reżyserką, bierzemy udział w castingu. Najpierw na Samie używamy pianki dogolenia, a Maksowi ładuje granat łzawiący między oczy. Wchodzimy na plan sitcomu. Po wyjaśnieniach od razu zaczynamy nagranie.
Używamy domofonu, ściągamy abażur i dekorujemy nim krowę. Przedstawiamy łaciatą jako szefa kuchni. Talerz ze stołu używamy na krowim placku, i wyjaśniamy że to potrawa Muu Guu Gai Pan…
Teraz wędrujemy do programu kulinarnego. Bez zbędnych ceregieli klikamy na kotle, jako przygotowywane danie wybieramy tort, który przyrządzamy przy pomocy dowolnych składników.
Teraz do teleturnieju. Podczas rozmowy z Mleczem prosimy, by zmienił kolor na zielony, później robimy sobie z nim zdjęcie.
Próbujemy się dostać do programu Eli – potrzebujemy kasety z nagraniem (to już mamy), kontraktu płytowego i dowodu na skandal. W tym samym studiu próbujemy zawalczyć o milion – bezskutecznie. Bierzemy arcytrudne pytania teleturniejowe. Udajemy się do Żenującego Idola.
Rozmawiamy z Pinglem i Śmigaczem. Pierwszy ceni sobie wysokie tony, drugi ma urodziny, uczulenie na pomidory, i głosuje tylko na swego brata. Od Łypka pożyczamy teksty, których używamy w teleturnieju, dzięki czemu zyskujemy okrągły milion. Wracamy do biura
Sybilli dajemy nasze zdjęcie z Mleczem. Przed sklepem Bosko zaopatrzamy się w gazetę z naszymi detektywami na okładce. W samym sklepie kupujemy modulator głosu, a także przyprawiamy tort za pomocą dodatków do nachos (koło kibelka). Wracamy do studia
Częstujemy keczupowym tortem Śmigacza. Przed naszym występem używamy modulatora głosu. Po zaśpiewaniu bliżej nie określonego bełkotu dostajemy upragniony kontrakt, który prezentujemy Eli razem z gazetą.
Na planie talk- show rozmawiamy z Elą o misiu, Ponownie używamy na sobie modulatora głosu i prosimy Elę o możliwość zaśpiewania piosenki. Teraz wspominamy o skandalu, mówiąc, że na zdjęciu jest jeszcze ktoś czyli Asia Wołowa.
Koniec
Idziemy do Sybilli. Podczas rozmowy dowiadujemy się o zdjęciu obcego, którego poszukuje „pani redaktor”. Udajemy się do sklepu Bosko. Lord Zmiętegatky ma do sprzedania modulator głosowy za jedyny 1 00 000 $. Bierzemy piankę do golenia, szybko ruszamy w pościg za zbrodniarzami.
Musimy tak strzelać, by skierować gryzonie do studzienki kanalizacyjnej pośrodku drogi. Teraz możemy udać się do studia telewizyjnego.
Rozmawiamy z reżyserką, bierzemy udział w castingu. Najpierw na Samie używamy pianki dogolenia, a Maksowi ładuje granat łzawiący między oczy. Wchodzimy na plan sitcomu. Po wyjaśnieniach od razu zaczynamy nagranie.
Używamy domofonu, ściągamy abażur i dekorujemy nim krowę. Przedstawiamy łaciatą jako szefa kuchni. Talerz ze stołu używamy na krowim placku, i wyjaśniamy że to potrawa Muu Guu Gai Pan…
Teraz wędrujemy do programu kulinarnego. Bez zbędnych ceregieli klikamy na kotle, jako przygotowywane danie wybieramy tort, który przyrządzamy przy pomocy dowolnych składników.
Teraz do teleturnieju. Podczas rozmowy z Mleczem prosimy, by zmienił kolor na zielony, później robimy sobie z nim zdjęcie.
Próbujemy się dostać do programu Eli – potrzebujemy kasety z nagraniem (to już mamy), kontraktu płytowego i dowodu na skandal. W tym samym studiu próbujemy zawalczyć o milion – bezskutecznie. Bierzemy arcytrudne pytania teleturniejowe. Udajemy się do Żenującego Idola.
Rozmawiamy z Pinglem i Śmigaczem. Pierwszy ceni sobie wysokie tony, drugi ma urodziny, uczulenie na pomidory, i głosuje tylko na swego brata. Od Łypka pożyczamy teksty, których używamy w teleturnieju, dzięki czemu zyskujemy okrągły milion. Wracamy do biura
Sybilli dajemy nasze zdjęcie z Mleczem. Przed sklepem Bosko zaopatrzamy się w gazetę z naszymi detektywami na okładce. W samym sklepie kupujemy modulator głosu, a także przyprawiamy tort za pomocą dodatków do nachos (koło kibelka). Wracamy do studia
Częstujemy keczupowym tortem Śmigacza. Przed naszym występem używamy modulatora głosu. Po zaśpiewaniu bliżej nie określonego bełkotu dostajemy upragniony kontrakt, który prezentujemy Eli razem z gazetą.
Na planie talk- show rozmawiamy z Elą o misiu, Ponownie używamy na sobie modulatora głosu i prosimy Elę o możliwość zaśpiewania piosenki. Teraz wspominamy o skandalu, mówiąc, że na zdjęciu jest jeszcze ktoś czyli Asia Wołowa.
Koniec
Stańcie się mną..
CzCiJcIe mNiE...
ATAKUJCIE MNIE...
Co...nie.....ZOSTAWCIE MNIE!!!!
-Max,dziś zrobimy niemożliwe,to znaczy...
-Zjemy kota,zatańczymy Sambę,wyrecytujemy alfabet?
-Nie,zrobimy tort z żelu do włosów i czerwonego proszku.
-Ale klawo!
CzCiJcIe mNiE...
ATAKUJCIE MNIE...
Co...nie.....ZOSTAWCIE MNIE!!!!
-Max,dziś zrobimy niemożliwe,to znaczy...
-Zjemy kota,zatańczymy Sambę,wyrecytujemy alfabet?
-Nie,zrobimy tort z żelu do włosów i czerwonego proszku.
-Ale klawo!